Strona 18 z 23

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 12:29
autor: ostoja
Co do porównań GAH i Troyes - zastanawiałem się, którą z tych dwóch gier wybrać i ostatecznie zdecydowałem się na tę drugą, ponieważ od GAH odstraszyła mnie niezbyt intuicyjna ikonografia na kartach. Czy faktycznie potrzeba kilku partii, żeby to ogarniać bez karty pomocy? Co prawda w Troyes oznaczenia też nie są na pierwszy rzut oka zbyt jasne, ale w ciągu całej gry pojawia się tylko kilka kart, więc nie jest to takie problematyczne.

Sama gra podoba mi się bardzo. Jest syndrom krótkiej kołderki, a to w eurasach zdecydowanie lubię najbardziej. Strategii do wyboru jest wystarczająco wiele, żeby grając (przynajmniej we dwójkę), nie wchodzić sobie za bardzo w drogę. Muszę przetestować jeszcze wariant solo, bo Troyes ze względu na lekką pansjansowatość wydaje się do niego dobrze nadawać. Jeśli chodzi o oprawę graficzną - mi podoba się bardzo, mojej dziewczynie (z zawodu - grafik) - wcale :-)

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 12:43
autor: warlock
Troyes pasjansowate? :)

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 12:44
autor: Wincenty Jan
Troyes i pasjans?

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 13:34
autor: ostoja
Grałem na razie w 2 osoby i nie ma tam za dużo interakcji. OK, może z tym pasjansem trochę przesadziłem, ale wydaje mi się, że gra w trybie solo może być równie fajna jak w duecie.

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 13:40
autor: Olgierdd
W grze na 2 osoby jest najwięcej kontroli, bo ma się więcej opcji i łatwiej przewidzieć co przeciwnik planuje, także celowe przeszkadzanie sobie w moich grach pojawia się częściej niż w pozostałych wariantach osobowych.

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 18:58
autor: Helga
Ta gra była mi naprawdę obojętna. Ale poczytałam troszkę wątek, obejrzałam kilka filmików i zdecydowałam, że kupuję. Dziękuję ekipo, mój portfel jest wam wdzięczny :mrgreen:.

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 19:26
autor: warlock
Właśnie naklepałem 70 pkt w partii dwuosobowej online :mrgreen:

Dobra decyzja, to jest naprawdę wspaniała gra ;).

Re: Troyes

: 30 sty 2017, 20:54
autor: DarkSide
warlock pisze:Właśnie naklepałem 70 pkt w partii dwuosobowej online :mrgreen:

Dobra decyzja, to jest naprawdę wspaniała gra ;).
Sklepałeś jakiegoś niedzielnego ogórka i się chwalisz... :P :mrgreen: :twisted:

Re: Troyes

: 31 sty 2017, 11:15
autor: Pastorkris
Grałem w tą grę kilkukrotnie gdy wyszła i już wtedy bardzo mi się podobała. Teraz, po latach kupiłem własny egzemplarz :) i gra nic nie straciła ze swojego pierwotnego uroku. Relatywnie krótki czas gry, wiele kombinacji akcji i rewelacyjne zarządzanie kośćmi. Marco Polo nie dorasta tej grze do pięt ;) GAH jest sympatyczne, ale czekanie na swoją rundę zabija mocno frajdę z gry.

Re: Troyes

: 07 lut 2017, 18:19
autor: Apos
warlock pisze:Właśnie naklepałem 70 pkt w partii dwuosobowej online :mrgreen:

Dobra decyzja, to jest naprawdę wspaniała gra ;).
Niezły wynik, jak widzę po sobie, że dużo jeszcze muszę się nauczyć: W przedostatniej rozgrywce pobiłem swój rekord zdobywając 50 punktów (8 partyjek na liczniku), a moja dziewczyna swój z wynikiem 63...

Mam pytanie natury technicznej: czy wersja PL współgra z angielskim dodatkiem? Są jakieś różnice oprócz nazw na kartach?

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 14:35
autor: cezner
W jednej z recenzji Troyes znalazłem takie zdanie:

"Do tego da się tutaj spokojnie wytworzyć efekt śnieżnej kuli. Wystarczy w pierwszych dwóch rundach odpowiednio rozmnożyć gotówkę, aby potem móc wbijać się na dowolne karty swymi robotnikami i tym samym zyskiwać profity i punkty. Przy korzystnym ułożeniu kart początkowych może dojść do sytuacji, że jakiś gracz zostanie zepchnięty szybko na samo dno i do samego końca nie da rady się od niego skutecznie odbić. Nie ratuje tutaj system zakupu kostek od przeciwników, gdyż mając mało gotówki i tak nie wystarczy nam środków na opłacenie naszych ludzi czy wykupienie im miejsca na karcie"

Moze się ktoś odnieść do tego zarzutu? Wydaje mnie się dość poważny.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 14:42
autor: Yavi
cezner pisze:W jednej z recenzji Troyes znalazłem takie zdanie:

"Do tego da się tutaj spokojnie wytworzyć efekt śnieżnej kuli. Wystarczy w pierwszych dwóch rundach odpowiednio rozmnożyć gotówkę, aby potem móc wbijać się na dowolne karty swymi robotnikami i tym samym zyskiwać profity i punkty. Przy korzystnym ułożeniu kart początkowych może dojść do sytuacji, że jakiś gracz zostanie zepchnięty szybko na samo dno i do samego końca nie da rady się od niego skutecznie odbić. Nie ratuje tutaj system zakupu kostek od przeciwników, gdyż mając mało gotówki i tak nie wystarczy nam środków na opłacenie naszych ludzi czy wykupienie im miejsca na karcie"

Moze się ktoś odnieść do tego zarzutu? Wydaje mnie się dość poważny.
Czytałem tę recenzję, nie zgadzam się. W ogóle przebijał mi z niej jakiś ton żalu do tej gry :P
Kilka razy mając odpowiednie kości w pierwszych dwóch rundach zyskiwałem sporo kasy (po 20-30), ale nie dostrzegłem efektu kuli śnieżnej.
Samo zajmowanie kart akcji niewiele daje, a każda ma przecież i tak dwa miejsca. Liczą się przede wszystkim kości, a kupując je od przeciwników (nawet mając dużo kasy) szybko tracimy gotówkę, która trafia do oponentów.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 14:45
autor: Pan_K
cezner pisze:W jednej z recenzji Troyes znalazłem takie zdanie:

"Do tego da się tutaj spokojnie wytworzyć efekt śnieżnej kuli. Wystarczy w pierwszych dwóch rundach odpowiednio rozmnożyć gotówkę, aby potem móc wbijać się na dowolne karty swymi robotnikami i tym samym zyskiwać profity i punkty. Przy korzystnym ułożeniu kart początkowych może dojść do sytuacji, że jakiś gracz zostanie zepchnięty szybko na samo dno i do samego końca nie da rady się od niego skutecznie odbić. Nie ratuje tutaj system zakupu kostek od przeciwników, gdyż mając mało gotówki i tak nie wystarczy nam środków na opłacenie naszych ludzi czy wykupienie im miejsca na karcie"

Moze się ktoś odnieść do tego zarzutu? Wydaje mnie się dość poważny.
Nie jestem fachowcem w dziedzinie, ale na pierwszy rzut oka nie bierze się tu pod uwagę różnych ścieżek punktowania. Jeśli ktoś się skupi na kartach, to inny ktoś może korzystać z punktów za zagrożenia - da mu to dodatkowo "chorągiewki" pozwalające na manipulowanie posiadanymi kośćmi (i na przykład blokowanie wysokich rzutów, przez sprowadzanie ich do jedynki na czas tury pozostałych graczy, by potem powrócić do szóstki w swojej własnej turze). Ale musiałbym to sprawdzić w praktyce. Inna ścieżka, to budowa katedry: hurtowe zbieranie z niej punktów daje też wpływy. Choć tak zupełnie bez korzystania z akcji na kartach, to się chyba nie da wygrać.
Ciekaw jestem, co na to wyjadacze. :)

P.s.
Yavi pisze:Samo zajmowanie kart akcji niewiele daje, a każda ma przecież i tak dwa miejsca.
Każda ma dwa PUNKTOWANE miejsca. Poza tym miejsc jest bez ograniczeń.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 14:47
autor: Wincenty Jan
http://wpajeczejsieci.blogspot.com/2017/02/troyes.html A tutaj cały tekst aby nie było , że ktoś zacytował zdanie wyrwane z kontekstu.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 14:55
autor: norkbes
Yavi pisze:
cezner pisze:W jednej z recenzji Troyes znalazłem takie zdanie:

"Do tego da się tutaj spokojnie wytworzyć efekt śnieżnej kuli. Wystarczy w pierwszych dwóch rundach odpowiednio rozmnożyć gotówkę, aby potem móc wbijać się na dowolne karty swymi robotnikami i tym samym zyskiwać profity i punkty. Przy korzystnym ułożeniu kart początkowych może dojść do sytuacji, że jakiś gracz zostanie zepchnięty szybko na samo dno i do samego końca nie da rady się od niego skutecznie odbić. Nie ratuje tutaj system zakupu kostek od przeciwników, gdyż mając mało gotówki i tak nie wystarczy nam środków na opłacenie naszych ludzi czy wykupienie im miejsca na karcie"

Moze się ktoś odnieść do tego zarzutu? Wydaje mnie się dość poważny.
Czytałem tę recenzję, nie zgadzam się. W ogóle przebijał mi z niej jakiś ton żalu do tej gry :P
Kilka razy mając odpowiednie kości w pierwszych dwóch rundach zyskiwałem sporo kasy (po 20-30), ale nie dostrzegłem efektu kuli śnieżnej.
Samo zajmowanie kart akcji niewiele daje, a każda ma przecież i tak dwa miejsca. Liczą się przede wszystkim kości, a kupując je od przeciwników (nawet mając dużo kasy) szybko tracimy gotówkę, która trafia do oponentów.
Zarzut jest w takim stopniu poważny, jak nieuzasadniony. Smucą mnie takie recenzje, bo dowodzą tylko rozmaitych braków (po stronie recenzenta). W grach, które mają implementację online (a Troyes jest obecne na BGA) można bardzo łatwo zweryfikować zasadność wszelkich stwierdzeń do dominujących strategiach i rozmaitych brakach w mechanice gier. Wystarczy zagrać z dobrymi graczami i wszelkie takie teoryjki można wrzucić do kosza.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 14:56
autor: Zwieżak
Co stoi przecież na przeszkodzie zdobyciu pieniędzy innym graczom (tez mogą wstawić swoich robotników na odpowiedniej karcie). Jesli zaś tego zaniedbał, to jego wina. Są tez inne możliwości zarabiania pieniędzy, wchodzą kolejne karty (żółte), które takie możliwości dadzą.
Poza tym żeby ktoś mógł w pierwszych kolejkach zarobić tak dużo pieniędzy, to musi mieć dużo żółtych kostek, ewentualnie trafić na kartę (nie pamiętam nazwy), która pozwala zamienić jedną białą w trzy żółte i jeszcze mieć pieniądze na to, by w jednej rundzie wstawić dwóch robotników - różnie na początku z tym bywa.
Wreszcie jeśli ktoś ma dużo kostek żółtych, to ma mało innych kolorów - przede wszystkim czerwonych, które dają chyba największe możliwości.
No ale jeśli ktoś pozwoli bezproblemowo innemu się wzbogacić, rozwinąć swoją strategię, to potem zostaje mu narzekać, że gra jest nie taka, jak być powinna. Ale to chyba cecha wszystkich gier.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 15:03
autor: Pastorkris
Wincenty Jan pisze:http://wpajeczejsieci.blogspot.com/2017/02/troyes.html A tutaj cały tekst aby nie było , że ktoś zacytował zdanie wyrwane z kontekstu.
Gość pisze, że gra jest nieinnowacyjna, mimo, że jako pierwsza, na dużo przed istnieniem GAH I Marco Polo zaimplementowała mechanikę akcji w kościach ;)

Do tego ten fragment:
"Cała rozgrywka dzieli się na kilka faz, zaś pełna gra trwa liczbę rund określoną przez liczbę grających. Przez pierwsze 3 rundy występuje faza 0, gdzie odkrywamy kartę budynku każdego koloru. Potem zaś mamy rasową, do bólu oklepaną klasykę: Otrzymujemy surowce (kasę i kostki), opłacamy swoich robotników, rzucamy kośćmi i ustawiamy je na planszy w swojej dzielnicy (dodatkowo rzucamy kośćmi za gracza neutralnego - szare pionki w budynkach), dobieramy karty wydarzeń i rozgrywamy ich pole zagrożeń (dolna część karty), rozgrywamy naprzemiennie akcje, a na sam koniec czyścimy stół."
Nie no naprawdę... W każdej euro grze przecież rzucamy kośćmi które determinują możliwe akcje. W dodatku w każdej grze możesz te akcje wykupić od innych graczy, zmieniać je przerzutami czy innymi umiejętnościami... W końcu wszyscy wiemy, że innowacyjne euro gry mają pierw czyszczenie stołu, a dopiero później akcje... ;) Nie wiem, czego oczekiwać od euro gry innego niż przetwarzanie jednych dóbr w drugie, szukania okazji. Walki ze smokami i figurek?

Z recenzji bije zgorzkniałość na kilometr. Ktoś może pisać, że gra jest kiepska czy coś, albo, że mu nie spasowała z jakichś tam powodów, ale ta "recenzja" ewidentnie widać była pisana po jednej rozgrywce, w której gość pewnie kiepsko przędł z kasą i stąd ten płacz :)

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 15:04
autor: Yavi
Pan_K pisze:P.s.
Yavi pisze:Samo zajmowanie kart akcji niewiele daje, a każda ma przecież i tak dwa miejsca.
Każda ma dwa PUNKTOWANE miejsca. Poza tym miejsc jest bez ograniczeń.
Wiem, wiem, skrót myślowy - w przytoczonym cytacie była mowa o punktach za pola akcji :)
Sądzę, że gdyby punktowane było tylko jedno miejsce, to kasa mogłaby robić większą różnicę, w końcu niektóre karty dają całkiem sporo punktów za pierwsze miejsce (np. 6). Tak zawsze można skracać dystans łapiąc to, co zostało.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 15:32
autor: tomb
cezner pisze:"Do tego da się tutaj spokojnie wytworzyć efekt śnieżnej kuli."

Moze się ktoś odnieść do tego zarzutu? Wydaje mnie się dość poważny.
W Troyes zawsze jest coś za coś.

O, ale mam dużo pieniędzy, zaraz zacznę wykładać ludziki na kartach. Ale ale, nie mam wpływów dla ich pozyskania. Nic to, kupię sobie kość od rywala i będę walczył z przeciwnościami. Ej, ale nie kupuj ode mnie w międzyczasie kości, bo za chwilę będę stawiał ludka na karcie i tę kość będę potrzebował do uruchomienia karty. No dobra, trudno, kupię sobie następną od kogoś innego. Dobra, koniec rundy, a ja jestem na świetnych kartach. Ale jak to nie mam kości w następnej rundzie, bo mnie wypchnęliście z budynków? A skąd mieliście potrzebne kości? Podkupione? A za co? A, no tak, za moje pieniądze...

Zawsze można zweryfikować na BGA pomysły na strategie wygrywające i inne podobne sensacje.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 15:57
autor: warlock
Nie ma tu żadnego efektu śnieżnej kuli, co za bzdura. Nawet jak ktoś naklepie dużo pieniędzy - przecież jeśli będzie chciał na potęgę odkupować kości od rywali to za chwilę wszyscy będą mieli dużo pieniędzy, bo ta kasa przepływa z ręki do ręki.

Na zarzut o braku innowacyjności i braku oryginalności spuszczę zasłonę milczenia, bo Troyes to jedna z najbardziej świeżych mechanicznie i innowacyjnych eurogier w jakie grałem. Bardzo duża interakcja, wyjątkowy mechanizm manipulacji kośćmi i odkupowania ich od rywali. Można nie mieć funu z tej gry i zwyczajnie jej nie lubić, ale pisanie o tym, że jest wtórna i oklepana do bólu to czysta ignorancja ze strony recenzenta.

Dajcie mi tego pana do partii online 1v1 na BGA, niech mi pokaże ten efekt śnieżnej kuli w praktyce. Mam wrażenie, że gość w to zagrał dwa razy i kompletnie nie zrozumiał gry.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 16:00
autor: Apos
Też się zgadzam, że w Troyes jest coś za coś i strategia pójścia w kasę nie daje zwycięstwa. Gdy jeden gracz uzbiera kasę, drugi zdobędzie miejsca w budynkach, bonusy z kart lub zwycięży zagrożenie.

Co do w/w recenzji, wydaje się mało obiektywna. Czytałem ją i zapytałem autora jakie gry ma na myśli, jako alternatywa dla Troyes. Dostałem taką odpowiedź:
Pierwsze z brzegu - Concordia czy Mare Nostrum. Z klasyków, które reaktywowano nowe wydanie Puerto Rico. Każda z tych gier miażdży Troyes w mojej opinii.
Nie wspominając już o takich gigantach grywalności jak Epoka Kamienia, Le Havre lub Zamki Burgundii.
Znam z tego Mare Nostrum (stare wydanie z 2003 roku z dodatkiem), Puerto Rico, Epokę Kamienia, Le Havre oraz Zamki. Każda z tych gier jest dobra, ma swoje plusy i minusy, ale aby "miażdżyła" Troyes i jej mechanikę zarządzania kośćmi, szybki czas rozgrywki i mózgożerność? Wątpię. Proponowanie Mare Nostrum, PR czy Le Havre - gry o zupełnie innych mechanikach nie jest też trafne. I gdzie tu mózgożerność w Epoce Kamienia?

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 16:21
autor: KamradziejTomal
Jako świeży posiadacz (obecnie po 3 partiach) mogę powiedzieć jedno - ta gra naprawdę jest dobra i ma dużo unikalnych mechanik. Jest nawet bardziej mózgożerna niż się spodziewałem, głownie ze względu na fakt że wiele opcji jest dostępnych na raz a pozostałe są ukryte i tak naprawdę nie mamy możliwości budowania sobie strategii wybiegającej bardzo do przodu. To bardziej działanie reakcyjne, które dodatkowo komplikują możliwości przeszkadzania rywalom i krótka kołderka.
Jak na razie nie widzę możliwości zrobienia jednej wygrywającej taktyki w tej grze. Ciułanie pieniędzy jest bardzo fajne tyle, że i tak nigdy nie ma ich dostatecznie dużo a w czasie jak ja próbuje zrobić z siebie bonza z pojemną sakwą, moja żona już mnie odsadza na jakieś 10 punktów zwycięstwa i skutecznie wypycha mnie z czerwonego domku ;)

Gdybym miał Troyes coś zarzucić to miałbym 2 uwagi:

1) Ikonografia do mnie nie do końca przemawia, niektóre oznaczenia nie wydają mi się w ogóle intuicyjne i bez przerwy sięgam do suplementu żeby po raz 3 sprawdzić co robiła jakaś karta.

2) Naprawdę nie rozumiem dlaczego nikt nie wpadł na to, żeby znaczniki graczy (te małe kosteczki) były w innym kształcie – dysków, płytek, walców, kart. Czytając instrukcję chyba z 5 razy gubiłem się o co może chodzić czytając „kładziesz kostkę” (K6 czy tę małą?).
Generalnie mam jakieś takie wrażenie jakby gra była jakaś taka „nieprzystępna” chociaż przecież bardzo przyjemnie się w nią gra i nie ma jako dużo wyjątków od zasad a gra jest szybka i błyskiem się ją rozkłada.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 16:25
autor: warlock
Oryginał jest po francusku, po angielsku to cubes/dice, raczej nikt nie myślał o zbieżnośvi wyrazów w języku polskim przy projektowaniu gry :). "Kostki" to niefortunnie dobrane słowo i dużo miesza, ja pisałem "sześcianiki" w recenzji :)

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 16:29
autor: tomb
KamradziejTomal pisze:1) Ikonografia do mnie nie do końca przemawia, niektóre oznaczenia nie wydają mi się w ogóle intuicyjne i bez przerwy sięgam do suplementu żeby po raz 3 sprawdzić co robiła jakaś karta.

2) Naprawdę nie rozumiem dlaczego nikt nie wpadł na to, żeby znaczniki graczy (te małe kosteczki) były w innym kształcie – dysków, płytek, walców, kart. Czytając instrukcję chyba z 5 razy gubiłem się o co może chodzić czytając „kładziesz kostkę” (K6 czy tę małą?).
1. Mogę się zgodzić, niby większość prosta, ale czasami muszę zerknąć dla pewności do skrótu (mówię o graniu z dodatkiem).
2. Tu problem wynika z naszego języka, proponowaną zmianę musiałby we własnym zakresie wprowadzić Rebel przez osobne przygotowanie stosownych zamienników. Zapewne za droga sprawa.

Re: Troyes

: 08 lut 2017, 17:09
autor: Yavi
Pozwoliłem sobie podrzucić link do tematu autorowi cytowanej recenzji, bo skoro pojawiają się zarzuty o ogrywanie itp., to warto żeby miał możliwość odniesienia się do tego.
Sam jako recenzent też chciałbym mieć możliwość ewentualnej dyskusji, jeśli byłaby mowa o moim tekście ;)