Boże Igrzysko / God's Playground (Martin Wallace)
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
TU JEST PODFORUM O MALOWANIU FIGUREK I ROBIENIU INSERTÓW
TU JEST WĄTEK, W KTÓRYM NALEŻY PYTAĆ O KOSZULKI!
TU JEST PODFORUM, W KTÓRYM NALEŻY PYTAĆ O ZASADY GIER!
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
TU JEST PODFORUM O MALOWANIU FIGUREK I ROBIENIU INSERTÓW
TU JEST WĄTEK, W KTÓRYM NALEŻY PYTAĆ O KOSZULKI!
TU JEST PODFORUM, W KTÓRYM NALEŻY PYTAĆ O ZASADY GIER!
- Andy
- Posty: 5132
- Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
- Lokalizacja: Piastów
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 195 times
Re: God's Playground
Mam dwa pytania w kwestii reguł:
1. Gdy gracz traci posiadłość to - jak się domyślam - przepada też miasto, które zbudował (splądrowane przez najeźdźcę podupadło). Ale co z land managerem? Czy może się on ewakuować i zacząć zarządzać inna posiadłością gracza?
2. Czemu służy pole "Gdańsk" na mapie? (Akcja specjalna "Gdańsk" nie wykorzystuje go przecież).
Może coś przeoczyłem w instrukcji?
1. Gdy gracz traci posiadłość to - jak się domyślam - przepada też miasto, które zbudował (splądrowane przez najeźdźcę podupadło). Ale co z land managerem? Czy może się on ewakuować i zacząć zarządzać inna posiadłością gracza?
2. Czemu służy pole "Gdańsk" na mapie? (Akcja specjalna "Gdańsk" nie wykorzystuje go przecież).
Może coś przeoczyłem w instrukcji?
Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.
- Lord Voldemort
- Posty: 866
- Rejestracja: 17 sty 2006, 16:45
- Lokalizacja: Opole
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 23 times
- Kontakt:
Re: God's Playground
Nic nie przeoczyles. Pewnych "oczywistosci" w niej nie ma (mowimy o wersji angielskiej).Andy pisze:Mam dwa pytania w kwestii reguł:
1. Gdy gracz traci posiadłość to - jak się domyślam - przepada też miasto, które zbudował (splądrowane przez najeźdźcę podupadło). Ale co z land managerem? Czy może się on ewakuować i zacząć zarządzać inna posiadłością gracza?
2. Czemu służy pole "Gdańsk" na mapie? (Akcja specjalna "Gdańsk" nie wykorzystuje go przecież).
Może coś przeoczyłem w instrukcji?
Ad.1 Land manager i miasto sa scisle zwiazani z okreslona posiadloscia. Jak przepada posiadlosc, to przepada tez zarzadca i miasto.
Ad.2 Pole "Danzig" niczemu nie sluzy, poza informacja gdzie z grubsza lezy to zacne miasto.
- Andy
- Posty: 5132
- Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
- Lokalizacja: Piastów
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 195 times
Re: God's Playground
Jasne, innej wersji (jeszcze) nie znam.Lord Voldemort pisze:Pewnych "oczywistosci" w niej nie ma (mowimy o wersji angielskiej).

To się cieszę, jeszcze nie jest ze mną tak źle.Nic nie przeoczyles.

Dzięki za odpowiedzi.
Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.
- Legun
- Posty: 1848
- Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 91 times
- Been thanked: 198 times
Re: God's Playground
Raz jeszcze chciałbym zasugerować, że najtrafniej historycznie byłoby nazwać tą procedurę "tworzeniem ordynacji".Andy pisze:Mam dwa pytania w kwestii reguł:
1. Gdy gracz traci posiadłość to - jak się domyślam - przepada też miasto, które zbudował (splądrowane przez najeźdźcę podupadło). Ale co z land managerem? Czy może się on ewakuować i zacząć zarządzać inna posiadłością gracza?
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...
-
- Posty: 597
- Rejestracja: 20 maja 2005, 13:55
- Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
- Has thanked: 9 times
- Been thanked: 13 times
Re: God's Playground
Przecież to oczywiste że bronił majątku do końca... jak mógł się wcześniej ewakuować? Prawdopodobnie wysadził się razem z majątkiem by nic nie trafiło w wrogie łapskaAndy pisze:Mam dwa pytania w kwestii reguł:
1. Gdy gracz traci posiadłość to - jak się domyślam - przepada też miasto, które zbudował (splądrowane przez najeźdźcę podupadło). Ale co z land managerem? Czy może się on ewakuować i zacząć zarządzać inna posiadłością gracza?

- Andy
- Posty: 5132
- Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
- Lokalizacja: Piastów
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 195 times
Re: God's Playground
Kolejna zagadka, tym razem z BGG: czy jeśli brakuje wrogich klocków w momencie rozpełzania się wroga po kraju, to należy "pożyczać" klocki z okienka wroga, czy po prostu rozpełza się mniej klocków niż powinno?
http://www.boardgamegeek.com/thread/456421
http://www.boardgamegeek.com/thread/456421
Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.
Re: God's Playground
W sekcji "easy to forget rules" stoi, ze jak sie wrog rozpelza po kraju, to uzywamy nowych klockow (czyli z rezerwy), a nie klockow z regionu wyjsciowego. Z czego wnosilbym, ze pozyczanie ich z enemy box rowniez jest niedopuszczalne. Albo z rezerwy, albo wcale.Andy pisze:Kolejna zagadka, tym razem z BGG: czy jeśli brakuje wrogich klocków w momencie rozpełzania się wroga po kraju, to należy "pożyczać" klocki z okienka wroga, czy po prostu rozpełza się mniej klocków niż powinno?
http://www.boardgamegeek.com/thread/456421
Mam wrazenie, ze generalnie w grze (niesety zwykle przez domniemanie


Swoja droga ta instrukcja troche przypomina zagadki typu "pan w czerwonym swetrze siedzi kolo Stefana, a osoba pijaca herbate nie siedzi obok pani w zoltym kapeluszu. Gdzie siedzi osoba jedzaca szarlotke?"

- Andy
- Posty: 5132
- Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
- Lokalizacja: Piastów
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 195 times
Re: God's Playground
Trop dobry, szkoda tylko że Wallace nie napisał co robić, gdy klocków zabraknie.Marvin pisze:W sekcji "easy to forget rules" stoi, ze jak sie wrog rozpelza po kraju, to uzywamy nowych klockow (czyli z rezerwy), a nie klockow z regionu wyjsciowego. Z czego wnosilbym, ze pozyczanie ich z enemy box rowniez jest niedopuszczalne. Albo z rezerwy, albo wcale.
Pewnie tak jest, tylko znów szkoda, że nie zostało to jasno sformułowane. Choćby króciutkim zdaniem: "Liczba klocków/żetonów dowolnego rodzaju stanowi nieprzekraczalny limit w grze."Mam wrazenie, ze generalnie w grze (niesety zwykle przez domniemanieilosc dostepnych klockow/zetonow/etc ogranicza to, co mozna zrobic. Czyli nie ma pozyczania, uzupelniania guzikami etc
![]()
Miejmy nadzieję, że wersja PL wyjaśni to ostatecznie.
Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.
- MichalStajszczak
- Posty: 9752
- Rejestracja: 31 sty 2005, 19:42
- Lokalizacja: Warszawa
- Has thanked: 545 times
- Been thanked: 1603 times
- Kontakt:
Re: God's Playground
Zaczynam mieć obawy, że pan Wallace postanowił zbyt intensywnie wykorzystać swoją popularność albo może zbytnio poddał się presji swoich wielbicieli na szybkie wydawanie kolejnych gier i stąd te problemy z God's Playground. Mam przy tym nadzieję, że te niejasności to tylko niedoróbka przy pisaniu instrukcji, a nie podczas tworzenia samej gry. Pewnie w polskiej wersji wszystkie wątpliwości zostana wyjaśnione, ale to tylko jakieś pocieszenie dla polskich graczy. Bardzo źle by się stało, gdyby przez takie niedopowiedzenia w przepisach gra straciła szanse na zyskanie szerszej popularności na świecie i przez to spopularyzowanie słabo na świecie znanej historii Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Re: God's Playground
Zdecydowanie najczęściej w grach Wallace'a zasoby są ograniczone i często właśnie nie jest to zaznaczone w instrukcji. Pewnie tu też tak jest.
- Andy
- Posty: 5132
- Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
- Lokalizacja: Piastów
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 195 times
Re: God's Playground
No, nie wiem. Voldemort na BGG sugeruje, że w tym przypadku limitu może nie być.
Ciekawe czy Wallace wie, jak to powinno wyglądać.
Ciekawe czy Wallace wie, jak to powinno wyglądać.

Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.
- Furan
- Posty: 1628
- Rejestracja: 21 mar 2008, 16:41
- Lokalizacja: Warszawa, Wola
- Has thanked: 13 times
- Been thanked: 248 times
Re: God's Playground
[żart_mode=on]Towarzystwo prosi o nowe informacje graficzne, inaczej samo sobie weźmie.[żart_mode=off] 

jakiCHś - w tym słowie jest CH! || lepiej nie używa'ć apostrof'ów w ogóle, niż używa'ć ich w nadmiar'ze!
(S) Great Plains, Moon River, Im Schatten des Kaisers, Arkana Magii, Chartae, Jedzie pociąg z daleka, Paco Sako
(S) Great Plains, Moon River, Im Schatten des Kaisers, Arkana Magii, Chartae, Jedzie pociąg z daleka, Paco Sako
Re: God's Playground
Pracowalem kiedys w firmie, ktorej szef uwazal, ze na poczatku istnienia aplikacji powinno sie czesto wypuszczac nowe wersje, coby klienci nam przetestowali. A o stabilnosci powinno sie mowic dopiero po mniej wiecej roku. Co ciekawsze firma calkiem dobrze sobie radzilaAndy pisze:Gracze potestują i coś podpowiedzą!

- ozy
- Posty: 3283
- Rejestracja: 13 mar 2006, 18:25
- Lokalizacja: Opole
- Has thanked: 7 times
- Been thanked: 74 times
Re: God's Playground
OK, zerkajcie na BGG na stronę gry http://boardgamegeek.com/boardgame/57998, coś się powinno dziś nowego pojawić. 

Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
- Andy
- Posty: 5132
- Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
- Lokalizacja: Piastów
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 195 times
Re: God's Playground
Na BGG pojawiła się ciekawa relacja gracza, myślę że warta przytoczenia:
Domyślam się, że oprócz satysfakcji ze zwycięstwa własnego rodu gracze mogą osiągnąć dodatkowy sukces w postaci wysokiej punktacji, która wskazuje na dobry stan ojczyzny u schyłku XVIII wieku.
Brzmi to bardzo optymistycznie. Poruszona też została kwestia, która zainteresowała mnie od pierwszego momentu, gdy dowiedziałem się o God's Playground: co się dzieje, gdy gracze zbyt nachalnie "ciągną postaw czerwonego płótna Rzeczypospolitej", lekceważąc dobro wspólne i nie kooperując. Tak było w pierwszej z opisanych wyżej partii, ale w sumie nie rozumiem, czy skończyła się ona w trzecim etapie? Czy można ją było w tej sytuacji kontynuować? Bo jak rozumiem któryś z graczy i tak zawsze wygrywa, ale z niższą liczbą VPs niż w przypadku dobrej współpracy.I've got two plays under my belt.
The first game, we did not cooperate much and got absolutely hammered! By the end of the 3rd turn, all the estates but 2 had been destroyed and there were enemy cubes all over the board. High score was 11 points.
We thought about it a bit and came back the next day. This time we had a plan and used the army better, as well as treaties and cities. This time we made it all the way through and ended the game with no enemies on the board! Two players at 53 points with only one point separation on the first tie-breaker. Third place at 42 points. Much fun!
So, this is a game that needs thinking about. It is not about expansion, but disaster-avoidance. Once you figure out how to use your tools, you can manage God's Playground and have a good time.
Domyślam się, że oprócz satysfakcji ze zwycięstwa własnego rodu gracze mogą osiągnąć dodatkowy sukces w postaci wysokiej punktacji, która wskazuje na dobry stan ojczyzny u schyłku XVIII wieku.
Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.
- ozy
- Posty: 3283
- Rejestracja: 13 mar 2006, 18:25
- Lokalizacja: Opole
- Has thanked: 7 times
- Been thanked: 74 times
Re: God's Playground
Mi do gustu przypadła też wcześniejsza wypowiedź w tamtym wątku - o używaniu Armii Koronnej do ataków na pola wrogów, po to by odbierać punkty zwycięstwa tym graczom, którzy postawili na zdobywanie PZ za walki i już tam nieco własnych kostek umieścili. Jak to autor napisał:

lots of little nasty strategies

Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Re: God's Playground
Majac do dyspozycji statystyki z jakiejs wiekszej ilosci gier mozna by sie (w ramach homerules) pokusic o ustalenie jakiegos "progu wstydu". Ze np. jesli nikt nie osiagnal wiecej niz (tutaj strzelam) 15 VP, to znaczy ze przegieli z tym ciagnieciem plotna i zamiast powiekszyc chwale swojego rodu wszyscy okryli sie nieslawa. Ewentualnie jesli wszystkie (lub wszystkie w jednym obszarze) posiadlosci zostaly spladrowane, to znowu - wstydi i hanba, nie ma zwyciezcy. Ale to tylko takie luzne przemyslenia w godzinach pracyAndy pisze:Poruszona też została kwestia, która zainteresowała mnie od pierwszego momentu, gdy dowiedziałem się o God's Playground: co się dzieje, gdy gracze zbyt nachalnie "ciągną postaw czerwonego płótna Rzeczypospolitej", lekceważąc dobro wspólne i nie kooperując. Tak było w pierwszej z opisanych wyżej partii, ale w sumie nie rozumiem, czy skończyła się ona w trzecim etapie? Czy można ją było w tej sytuacji kontynuować? Bo jak rozumiem któryś z graczy i tak zawsze wygrywa, ale z niższą liczbą VPs niż w przypadku dobrej współpracy.
Domyślam się, że oprócz satysfakcji ze zwycięstwa własnego rodu gracze mogą osiągnąć dodatkowy sukces w postaci wysokiej punktacji, która wskazuje na dobry stan ojczyzny u schyłku XVIII wieku.

- Andy
- Posty: 5132
- Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
- Lokalizacja: Piastów
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 195 times
Re: God's Playground
Tylko czymś takim możemy się póki co zajmować.Marvin pisze:Ale to tylko takie luzne przemyslenia w godzinach pracy

Ale ponieważ chłopaki zatrudnione przy polskim wydaniu gry ostro ją testują, więc liczę, że trochę nam przekażą obserwacji. Np. jak toczy się gra, gdy wróg zaleje Rzeczpospolitą, splądruje posiadłości, zburzy miasta i wymorduje zarządców? Jakie jest wtedy pole manewru gracza? Czy opłaca się "naprowadzać" wybranych wrogów na te dzielnice, w których rywale są mocniejsi? Czy warto dalej osłabiać Rzeczpospolitą, nie łożąc na armię koronną, zrywając sejmy i montując konfederacje? Do jakich efektów prowadzi taka strategia?
Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.
- ozy
- Posty: 3283
- Rejestracja: 13 mar 2006, 18:25
- Lokalizacja: Opole
- Has thanked: 7 times
- Been thanked: 74 times
Re: God's Playground
Raz miałem taką sytuację, że z powodu błędnej strategii szykowała się kompletna klęska mego rodu. Po pobieżnym zliczeniu PZ pod koniec 3 tury okazało się, że został bym ~20 PZ za czołówką. Zmieniłem strategię z budowy na destrukcję. Zdobyłem pierwszego gracza, zerwałem Sejm, nikt nie mógł wziąć traktatu ani użyć Armii Koronnej.
Konfederowałem jeden majątek. Przegrałem, ale najlepszy gracz miał tylko z 5 PZ więcej ode mnie, a gdyby przeszła jedna więcej kostka wroga, to miałbym drugie miejsce. Gdybym to lepiej przemyślał, może by się i wygrać udało.

Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
- Witold Janik
- Posty: 445
- Rejestracja: 25 sty 2008, 13:00
- Lokalizacja: spod Warszawy
- Kontakt:
Re: God's Playground
Czyli zupełnie jak owoce morza?Andy pisze:Brzmi to paskudnie i baaardzo smakowicie!


(sorry za off-top, ale nie mogłem się powstrzymać)
- Albo my graliśmy źle, albo wy (...), w naszej partii wyniki były w granicach 20-30. Co prawda gra skończyła się szybko (wcześnie papież umarł), ale chyba nie może to mieć aż takiego wpływu.
- U nas papież umarł w ostatniej turze - może stąd różnica.
- U nas papież umarł w ostatniej turze - może stąd różnica.
- Lord Voldemort
- Posty: 866
- Rejestracja: 17 sty 2006, 16:45
- Lokalizacja: Opole
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 23 times
- Kontakt:
Re: God's Playground
W BI to jest akurat fajne, ze mozna grac ladnie i mozna grac paskudnie, a na dobra sprawe i tak nigdy nie wiadomo co sie na koncu oplaci.Andy pisze:Brzmi to paskudnie i baaardzo smakowicie!
Choc najciekawsza byla testowa gra wariantu 4-osobowego, gdzie Dawi zrobil liberum veto w pierwszej turze, a na koncu i tak (niespodzewanie dla wszystkich) wygral!
W tzw. miedzyczasie, tj. od chwili gdy zaczelismy sie bawic gra na opolskim podworku, Wallace podwyzszyl wszytskie wartosci pol na mapie - wydaje nam sie, ze to dlatego, aby Jezuici nie byli za silni.
Last but not least, mam nadzieje ze dzisiaj zamiescimy duze fragmenty planszy (aktualnie walczymy z literowkami, jest to trudny przeciwnik gdy sie zna cala gre praktycznie na pamiec).