Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Tutaj można dyskutować o konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY, MALOWANIE, ROBIENIE INSERTÓW ORAZ KOSZULKI! OD TEGO SĄ INNE PODFORA
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
TU JEST PODFORUM O MALOWANIU FIGUREK I ROBIENIU INSERTÓW
TU JEST WĄTEK, W KTÓRYM NALEŻY PYTAĆ O KOSZULKI!
TU JEST PODFORUM, W KTÓRYM NALEŻY PYTAĆ O ZASADY GIER!
Awatar użytkownika
qreqorek
Posty: 476
Rejestracja: 26 maja 2015, 22:42
Has thanked: 214 times
Been thanked: 631 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: qreqorek »

Nilis pisze: 04 kwie 2024, 12:32 Drodzy Gearlocy. Przekopywalem wczoraj wątek bo nie lubię zaśmiecać go wtórnym pytaniami a gdzieś takie widziałem ale nie znalazłem.

Czy warto zmieszać złolców z Core set razem z Unbreakable np. Trolle albo Orki i używać ich razem w podstawce? Czy taki wariant nie jest polecany.

P.S Gra jest fantastyczna
To pytanie z serii kura czy jajko. Jedni mówią że mieszają, inni że się nie powinno. Autorzy gry zaś uchylają się od odpowiedzi i mówią "twoja gra, graj jak chcesz".
Od siebie powiem że nie mieszam, mam wszystko i wolę mieć inne doświadczenie grając każdą z podstawek. Nie chcę żeby mi się Złolce powtarzały i na lądzie i na tratwie i w podziemiach. Używam za to różnych Gearloków na różnych matach. Niech sobie Boomer i Carcas popływają na tratwie, a co :)
Natomiast nie powinno się raczej mieszać między matami kart spotkań. Podstawka jest inaczej skalowana (ma 3 karty predefiniowane) a Undertow i Unbreakable mają po dwie karty i są na nich mechaniki, które są ściśle związane z terenem (tratwa, podziemia).
venomik
Posty: 657
Rejestracja: 30 kwie 2007, 20:20
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 319 times
Been thanked: 318 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: venomik »

Ja akurat mieszam złoli, ale nie mam Unbreakable, jedynie podstawkę oraz Undertow. Tutaj nie było większych problemów. Nie pamiętam żadnej umiejętności, która by tutaj sprawiała problemy.
Awatar użytkownika
Curiosity
Administrator
Posty: 9137
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 3034 times
Been thanked: 2657 times
Kontakt:

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Curiosity »

Mieszam, a jakże. Trzeba uważać tylko z Unbreakable, bo część mechaniki Złoli odnosi się do lawy, więc przy graniu w podstawkę jest lipa.
Do puli dokładam także "multiklasowców", ale pod warunkiem, że obydwa symbole się zgadzają.
Jesteś tu od niedawna? Masz pytania co do funkcjonowania forum? Pisz.
Regulamin forum || Regulamin podforum handlowego
Awatar użytkownika
Nilis
Posty: 831
Rejestracja: 26 mar 2020, 13:35
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 316 times
Been thanked: 498 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Nilis »

Dzięki za rychłe odpowiedzi. Dzięki wam wiem że nie wiem czy mieszać czy nie :D zagram ze zmieszanymi, zobaczę jak to wyjdzie!
Osobiście często bardziej wolę pograć z ludźmi w planszówki, niż słuchać, co wydaje im się, że mają do powiedzenia. feniks_ciapek
venomik
Posty: 657
Rejestracja: 30 kwie 2007, 20:20
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 319 times
Been thanked: 318 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: venomik »

Przynajmniej wiesz, że nie popełniasz oczywistego błędu ;)
Curiosity pisze: 04 kwie 2024, 13:30 Do puli dokładam także "multiklasowców"
Jak oni działają? Po prostu liczą się do obu typów złoli czy jest z tym związane coś więcej?
Dhel
Posty: 898
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:49
Lokalizacja: Rzeszów
Has thanked: 609 times
Been thanked: 553 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Dhel »

Spokojnie można zmieszać, ale w sumie ja to zrobiłem jak miałem ponad 100 rozgrywek, wcześniej nie czułem potrzeby.
Awatar użytkownika
salaba
Posty: 755
Rejestracja: 08 maja 2020, 14:40
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 327 times
Been thanked: 533 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: salaba »

Nilis pisze: 04 kwie 2024, 13:42 Dzięki za rychłe odpowiedzi. Dzięki wam wiem że nie wiem czy mieszać czy nie :D zagram ze zmieszanymi, zobaczę jak to wyjdzie!
A ja bym właśnie nie mieszała. Trochę zabijesz tym tematyczność. Dla mnie różnorodność rozgrywki ogromnie podniosło dodanie 40 days (jeśli chodzi o core) i kampanii. Jak wszystko wymieszasz z innych podstawek to frajdy z odkrywania innych obszarów Dealore nie będzie, wszystko spłycisz...

Oczywiście to moja opinia ;)
Awatar użytkownika
Curiosity
Administrator
Posty: 9137
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 3034 times
Been thanked: 2657 times
Kontakt:

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Curiosity »

venomik pisze: 04 kwie 2024, 14:09 ak oni działają? Po prostu liczą się do obu typów złoli czy jest z tym związane coś więcej?
To tylko symbole na żetonie. Skoro np. zrobili smoka ziejącego trucizną, to czemu nie dać go i do dragonscale i do posion? 8)
Jesteś tu od niedawna? Masz pytania co do funkcjonowania forum? Pisz.
Regulamin forum || Regulamin podforum handlowego
Awatar użytkownika
japanczyk
Moderator
Posty: 12710
Rejestracja: 26 gru 2018, 08:19
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 3707 times
Been thanked: 3890 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: japanczyk »

Curiosity pisze: 04 kwie 2024, 16:38 To tylko symbole na żetonie. Skoro np. zrobili smoka ziejącego trucizną, to czemu nie dać go i do dragonscale i do posion? 8)
Balans? ;)
Awatar użytkownika
seki
Moderator
Posty: 3608
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 1236 times
Been thanked: 1456 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: seki »

Gra jest mocno losowa, balansem bym się w tym tytule nie przejmował. Ja nie mieszam ani przygód ani złolców ze względu na tematyczność. To co salaba napisała, z tym się w pełni zgadzam. Przygód i złolców jest bardzo dużo, o różnorodność nie trzeba się martwić. Przygody są jednak mocno powiązane z krainą jaką bohaterzy przemierzają.
venomik
Posty: 657
Rejestracja: 30 kwie 2007, 20:20
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 319 times
Been thanked: 318 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: venomik »

seki pisze: 04 kwie 2024, 21:42 Przygód i złolców jest bardzo dużo, o różnorodność nie trzeba się martwić. Przygody są jednak mocno powiązane z krainą jaką bohaterzy przemierzają.
Ja bym tak nie szalał. Jeśli dobrze kojarzę to podstawka ma koło 20 unikalnych złoli z jednym punktem i jakieś 15 z pięcioma punktami. Ja bym powiedział, że to śmiesznie mało jak na grę z taką ceną. W jednej dłuższej partii możesz poznać większość zloli 1pkt.
Podobnie karty spotkań. Podstawka to ledwie 12 kart solo. Ubreakable podobnie. Ciężko korzystając z kart z podstawki po kilku partiach nie znać wszystkich spotkań solo na pamięć.
Awatar użytkownika
seki
Moderator
Posty: 3608
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 1236 times
Been thanked: 1456 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: seki »

venomik pisze: 05 kwie 2024, 00:33 Ja bym tak nie szalał. Jeśli dobrze kojarzę to podstawka ma koło 20 unikalnych złoli z jednym punktem i jakieś 15 z pięcioma punktami. Ja bym powiedział, że to śmiesznie mało jak na grę z taką ceną. W jednej dłuższej partii możesz poznać większość zloli 1pkt.
Podobnie karty spotkań. Podstawka to ledwie 12 kart solo. Ubreakable podobnie. Ciężko korzystając z kart z podstawki po kilku partiach nie znać wszystkich spotkań solo na pamięć.
No to moje spojrzenie jest nieco zwichrowane tym, że mam dodatki z przygodami i chyba też w którymś były dodatkowe zlolce. Chyba nigdy nie przerobiłem całego stosu złolców. A przygody gram rotacyjnie, czasami true solo, czasami w parze z kimś lub na dwie ręce a to inne zestawy kart.
Awatar użytkownika
Nilis
Posty: 831
Rejestracja: 26 mar 2020, 13:35
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 316 times
Been thanked: 498 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Nilis »

Spoiler:
Ta gra stoi dodatkami i chyba każdy kto wchodzi w tytuł robiąc rozeznanie od razu zauważy że trzeba słono zapłacić. 40 Days i Age Of Tyranny wystarczy aby bardzo ubogacić podstawkę.
Złole się powtarzają, to prawda ale dużo uznanych gier przygodowych ma taki system. W planszowej Posiadłość szaleństwa czy komputerowym Darkest Dungeon ciągle wychodzą Ci sami przeciwnicy A ludzie świetnie się bawią.

Jeżeli ktoś chce ciągle nieznanych przygód i niepowtarzających się przeciwników to zostaje mu chyba tylko system RPG
Osobiście często bardziej wolę pograć z ludźmi w planszówki, niż słuchać, co wydaje im się, że mają do powiedzenia. feniks_ciapek
venomik
Posty: 657
Rejestracja: 30 kwie 2007, 20:20
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 319 times
Been thanked: 318 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: venomik »

Bez 40 Days in Daelore to dluższy Tyrant jest chyba nawet gwarancją przemielenia wszystich złoli 1pkt w solo. Bo takich żetonów w grze jest 28, jak wrzucamy 3 typy złoli z 6 dostępmych to wrzucamy 14 żetonów. W grze solo w dniu 9 wchodzi do gry chyba siedemnasty żeton z jedym punktem. Plus wszelkie złole z umiejką Signal też sprawiają, że pula żetonów 1pkt szybciej się kurczy.
To wlasnie było dość smutne w samej podstawce, że jeśli chciało się grać w true solo, to po kilku partach znało się niemal wszystko, co gra ma do zaoferowania pod kątem kart spoktań oraz wrogów. Dlatego też się szybko zaopatrzyłem w dodatki.
I nawet nie chodzi tylko o sam fakt różnorodności, ale też o większe szanse, że jakiś konkretny złol, który jest w kolejce, jednak nie wejdzie do gry. Na czym by mi bardzo zależało na przykład. Taki mischief przy graniu Stanzą solo bywa straszny ;]

A tak btw: czym są krainy w TMB? :D
Nilis pisze: 05 kwie 2024, 09:57 Złole się powtarzają, to prawda ale dużo uznanych gier przygodowych ma taki system. W planszowej Posiadłość szaleństwa czy komputerowym Darkest Dungeon ciągle wychodzą Ci sami przeciwnicy A ludzie świetnie się bawią.
Ja się też świetnie bawiłem w podstawkę ;)
Mała ilość złoli nie jest wadą dyskwalifikującą tę grę, ale jednak jest wadą. Porównanie do Posiadłości jest takie sobie, bo przecież tamta gra stoi bardziej fabułą i klimatem, a walka jest doklejona, natomiast TMB to rozwój postaci + walka.
Awatar użytkownika
Nilis
Posty: 831
Rejestracja: 26 mar 2020, 13:35
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 316 times
Been thanked: 498 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Nilis »

Ale klimat też jest :D Nie czujesz go?
Osobiście często bardziej wolę pograć z ludźmi w planszówki, niż słuchać, co wydaje im się, że mają do powiedzenia. feniks_ciapek
venomik
Posty: 657
Rejestracja: 30 kwie 2007, 20:20
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 319 times
Been thanked: 318 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: venomik »

W TMB?
No, większy niż w Sagradzie, to na pewno ;)
Awatar użytkownika
Ayaram
Posty: 1758
Rejestracja: 12 lip 2014, 21:24
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 264 times
Been thanked: 870 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Ayaram »

W TMB jeszcze nie grałem (Boziu daj by ta majóweczka pykła :mrgreen: ), więc czy to faktycznie przeszkadza jeszcze się nie wypowiem, ale generalnie w tego typu grach nie koniecznie musi być milion różnych przeciwników. Ważna jest ich różnorodność - czyli np. jest przeciwnik który nas karze za budowanie postaci pod "glass cannon", a i znajdzie się przeciwnik który karze nas za nadmierne przeciąganie gry. Pod tym kątem gra może być super mając 10 przeciwników, jak i bardzo słaba mając 300 przeciwników.
Najlepszy przykład na to jest komputerowy slay the spire, gdzie już przy 2gim runie większość rzeczy się powtarza, a są osoby mające po parę tysięcy godzin rozegranych i dalej się dobrze bawią, bo dalej przy kombinacjach wszystkich zmiennych w danym "podejściu" (jaki jest właściwie polski odpowiednik hasła "run" w tego typu grach?) tych kilku wrogów wystarczy, by stworzyć za każdym razem unikalne puzzle do rozwiązania. Wrogowie tu pełnią tylko funkcje niejako "testerów naszego buildu". Ba, czasami ograniczona pula może być nawet i plusem - bo gramy wokoło czegoś, mamy z tyłu głowy co możemy spotkać i jak nas może skontrować - bez poczucia "bym wygrał, ale trafiłem akurat tego jeden na 50 przeciwników co idealnie mnie kontruje i przez to przegrałem, super".

Gorzej jeśli w TMB jest i powtarzalność wynikająca z naszej postaci - tzn. jeśli jest tak, że niezależnie od kart spotkań, loot kart itp. zawsze budujemy gearlocka tak samo i daje radę - i dodatkowo do tego mała pula wrogów... wtedy faktycznie słabo :?
Awatar użytkownika
salaba
Posty: 755
Rejestracja: 08 maja 2020, 14:40
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 327 times
Been thanked: 533 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: salaba »

Zodd pisze: 05 kwie 2024, 22:48
A co do samej regrywalności - to aż tak boli to co jest podstawce? Nie idzie wytrzymać bez tych dodatkowych kart przygód i większej liczby przeciwników (tak wywnioskowałem, że to wnosi 40 Days i Age Of Tyranny)?
Z mojej perspektywy zdecydowanie. Oba wymienione przez Ciebie dodatki uważam za must have. Właśnie z tego powodu zdecydowałam się nie czekać na polskie wydanie (poza obawami o tłumaczenie). Oczywiście jak będziesz grał raz na kwartał, to pewnie nie uznasz zakupu za konieczny, ale to właśnie w na kartach zdarzeń moim zdaniem opiera się w połowie fun z rozgrywki. Są tam czasem fajne zagadki taktyczne, które wprowadzają powiew świeżości, nie mówiąc już o różnych smaczkach i budowaniu klimatu całej gry. Ja potrafię grać 3-4 razy pod rząd i perspektywa, że dzięki dodatkom każda z tych partii będzie unikalna daje mi niesamowitą frajdę. Syndrom kolejnej partii w TMB to standard jeśli naprawdę lubi się ten system.

W swojej kolekcji na ten moment mam tylko podstawkę z 40 days i Age of Tyrrany oraz kilku dodatkowych gearlocków i serio mogłabym się na tym w zupełności zatrzymać. Niemniej czekam na zbiórkę grupową aby dokupić Undertow, 40 waves i 1-2 gearlocków. Wielokrotnie mi tu na forum i w sieci ktoś pisał, że jak się już załapie bakcyla z TMB to zwykle kupuje się już wszystko :D Coś w tym jest :D
kasiul3k
Posty: 150
Rejestracja: 17 wrz 2016, 07:48
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 77 times
Been thanked: 143 times
Kontakt:

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: kasiul3k »

Z racji tego, że gra się powinna niedługo ukazać po polsku postanowiłam nagrać kilka słów. Może są jeszcze osoby, które się zastanawiają, czy chcą zakupić grę i mój materiał okaże się pomocny :)



Jeżeli jednak preferujecie słuchać niż oglądać, to wrzuciłam też recenzję na Spotify:
Awatar użytkownika
Curiosity
Administrator
Posty: 9137
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 3034 times
Been thanked: 2657 times
Kontakt:

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Curiosity »

Wydzielony został temat do rozmów o polskiej wersji i wydaniu portalowskim.
viewtopic.php?t=82159
Jesteś tu od niedawna? Masz pytania co do funkcjonowania forum? Pisz.
Regulamin forum || Regulamin podforum handlowego
Dhel
Posty: 898
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:49
Lokalizacja: Rzeszów
Has thanked: 609 times
Been thanked: 553 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Dhel »

Gale vs Drellen na legendary. Drellen ma bardzo denerwującą rzecz - poison. Jeśli nie da rady w żaden sposób pozbyć się tego dziadostwa to jest bardzo ciężko z nim wygrać, zwłaszcza że zanim go dorwiemy to mamy 2 przydupasów czyli w dobrym wypadku dopiero w 3 turze można mu zacząć wbijać sztylet.
Dlatego warto studiować swojego gearlocka przed przygodą - pierwszy raz grając gale olalem drzewko ataku i skupiłem się na fioletowym rozgałęzieniu - tam jest jedna piękna zdolność, która daje odporność na poison(!!). Przez całą przygodę skupiłem się by to zdobyć + drzewko pomarańczowe pozwalające się podleczyć. Pod koniec miałem to piękne wrażenie, że przechytrzyłem dziada i sobie mógł te buteleczki z trucizną sam wypić.
Awatar użytkownika
Ayaram
Posty: 1758
Rejestracja: 12 lip 2014, 21:24
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 264 times
Been thanked: 870 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Ayaram »

Kurczę przez te 2 tematy to aż człowiek nie wie jak i gdzie pisać :lol: mniemam, że wrażenia z samej gry pomimo grania na egzemplarzu Portalowskim to jednak tutaj :lol: Wrażenia z pierwszych 5 gier - wszystkie solo na najmniejszym poziomie trudności Patchesem - 1 gra zapoznawcza nie dograna na końca, 1 gra na Noba, 2 gry na Drellena, 1x na Mulmesha.

:arrow: Pierwsze zaskoczenie - czas gry. Ostatnią grę już bez gapienia się co chwilę na keywordy, swoją kartą z kośćmi, bez setupu zajęła... 58 min. Mam świadomość, że grałem w najkrótsze scenariusze, ale nawet jak ma zająć 2x tyle - z setupem 2,5h jak za grę gdzie budujemy postać od zera wydaje się naprawdę dobrym wynikiem

:arrow: Sama rozgrywka, tzn. walki - nie są zbyt skomplikowane, ale stanowią dobry kompromis - z jednej strony nie są takim zupełnym samograjem, z 2giej są szybkie i dynamiczne. Mi się rozwiązanie podoba - w sensie... wolałbym bardziej taktyczną i mózgożerną potyczkę, ale jeśli kosztem tego jedna potyczka miała by trwać 30 min, a cała gra 5h+ to dziękuje, postoje. Sama potyczka z tego co znam najbardziej przypomina Imperium Atakuje grane z apką - proste komendy, proste akcje - za to mnóstwo słów kluczowych u przeciwników, u nas sporo opcji do wyboru ale w większości "raz na turę" więc wszystko się sprowadza do "kiedy i w kogo". Dodatkowo większość spotkań wymusza jakieś dodatkowo mini-reguły, więc mimo wszystko każda walka jest minimalnie inna. W dalszym ciągu to minimalnie większy poziom niż w podobnych karcianych grach tego typu - aoen's endzie, Slay the spire itp.

:arrow: Budowa Gearlocka - coś czego się najbardziej bałem - jako, że dużo słyszałem że to "statystyki + od biedy parę skilli po drodze". W praktyce wydaje się, ok. Statystyki owszem wydają się ważne, w szczególności na początku, no ale dalej te kilka kości i pasywka sprawia, że Patchesem się jednak gra solo jak "tanko-healerem" i to czuć, więc jest jak to się mówi "good enough". Dalej da się zbudować go na kilka sposobów - pierwszą grę na Noba grałem takim zbalansowanym Gearlockiem pod względem statystyk z kośćmi od zatruwania i z opcjami na leczenie się. Wyciągając wnioski z gry - Patches może dużo wystać, więc na spokojnie mogę spróbować rushu kości od sterydów i skupieniu się na zwiększaniu z nich statystyk i z takim podejściem poszedłem na Drellena. A tu zamiast znanych jednostek z wytrzymałością, leczeniem się i tego typu bajerami zaczęły wychodzić jakieś ptasiory z 3-4 kośćmi ataku (za to z zerową obroną), no i szybko (i dość brutalnie) zweryfikowały, że nie ma tak kolorowo, że wymyślę sobie coś przed grą i lecę - przeciwnik jednak coś tam wymusi w kwestii budowania skrzata. Wiadomo, mamy tylko 16 kośćmi więc nie wiadomo ile różnych strategii nie wydumamy i prędzej czy szybciej się znudzi (strzelam, że te 7 przeciwników to taka akurat liczba by poczuć "ok, fajnie się nim grało, ale już wystarczy), ale widać twórcy wyszli z założenia, że regrywalność ma wynika z ilości różnorodnych postaci, a nie z nieograniczonych możliwości 1 Gearlocka.

:arrow: Bossowie - jak na razie ok. Dostają swoją kość, więc dają odczucie czegoś większego, każdy ma swoje zasady więc twórcy chcą podkreślić, że każdy jest czymś innym. Pozytywne zaskoczenie, że dla każdego jest inna kombinacja typów żetonów - tego nie zarejestrowałem na filmikach przez zakupem. Minus, że jak zawsze - różnorodne = raz lepsze raz gorsze. I przykładowo Nob i Drellen byli ok, natomiast mechanika Mulmesh to już taki festiwal dość irytującej losowości.

:arrow: Łupy/Cenne łupy - najbardziej rozczarowująca część gry - znajdziemy tam przydatne rzeczy jak leczenie się, ułatwianie jednej walki itp, ale to nie jest nic co będzie warunkował przebieg rozgrywki - trafiłem przedmiot "X", więc bardziej się opłaca budować w sposób "Y".

:arrow: Solo faktycznie jest dość jak to się mówi "Swingy". Mamy jednego pana, który skupia na sobie atak wszystkich - za dużo HP nie mamy, tymczasem jeden pan może i cisnąć 4 kośćmi z których może nam walnąć za 8 obrażeń, a takich panów może być kilka. Wyparować możemy dosłownie w sekundę. I wiadomo jak to z kośćmi - zazwyczaj się to nie zdarzy, ale w tej 1 na 5 gier będziemy zgrzytać zębami. Gra wygląda jakby była projektowana głównie pod 2 osoby - na więcej to już chyba ciasno, ograniczona liczba przeciwników na macie, - na solo zapominamy o ikonkach celu przeciwników i nie możemy wykorzystać tego do planowania. Na razie się nie poddaje i zostaje na true solo, ale pewnie na 2 postaciach się prędzej czy później skończy.

:arrow: karty fabuły, no.. są. Bardziej to rozbudowany "fluff" niż fabuła jako tako. Raczej nie będę tego czytał za każdym razem. Wolałbym raczej, by ich w ogóle nie było, a po prostu karty spotkań miały jeden rewers i odeszła by nam zabawa w "tasuje, ale nie podglądam"

Podsumowując: TMB jest grą do której miałem mieszane nastawienie - z jednej strony na papierze wyglądała idealnie pode mnie, z drugiej opinie graczy trochę je studziło. Na dzień dzisiejszy - gra się broni. Kwestia czy po czasie pojawi się efekt wtórności. Potencjalnie może być to u mnie killer Dungeon Crawlerów - walka jest trochę ich w stylu, dochodzi nam bardziej rozbudowana budowa postaci, odchodzi cała kwestia fabularna, której fanem do końca nie jestem. Z jednej strony myślę, że w tym momencie miejsce w top 10 u mnie ma na bank, jednocześnie wierzę, że grę tego typu da się zrobić jeszcze dużo lepiej. No cóż, czekamy - a póki co - można się zagrywać w TMB :wink:
manicminer
Posty: 936
Rejestracja: 07 wrz 2019, 15:00
Has thanked: 91 times
Been thanked: 132 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: manicminer »

Bo małe core boxy są lepsze, dodatkowe gearlocki też, TMB broni się dodatkami, które nie wiadomo czy wyjdą PL, ta gra w naszym języku jest zbyt droga, 800 zł za 5 gearlocków i wielka niewiadoma czy to co dobre w TMB się pojawi. Portal dorzucił matę i żetony, które są zbędne, a które jeszcze podnoszą cenę i tak bardzo drogiej gry, za to co się dostaje.
Jest szansa, że w przyszłym roku wyjdzie Elder Scrolls, który zabija polską wersję TMB zawartością i ceną.
Ostatnio zmieniony 20 maja 2024, 09:38 przez manicminer, łącznie zmieniany 2 razy.
Quimeen
Posty: 114
Rejestracja: 20 mar 2019, 20:53
Has thanked: 17 times
Been thanked: 97 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: Quimeen »

TMB da się zrobić lepiej i jest zrobione lepiej, ale pokazuja to dopiero dodatki i nowe gearlocki. Masz ulepszona plansze, taka jak tratwa ktora dodatkowo atakuja wodne potwory, masz podloge zamieniajaca sie w lawe. Dodatkowo widac ze autorzy rozwijali sie i w Undertow jak i Unbreakable spotkania sa ciekawsze. A gearlocki z podstawki nie maja podjazdu do takiej Stanzy, Polaris czy Gasketa.
Szkoda tylko ze sama plansza dalej jest 4x4 co naprawiaja i urozmaicaja dopiero w The Elder Scrolls.
Mam nadzieje ze portal wyda wszystko z TMB, bo warto zainteresowac sie dodatkowa trescia.
jurant91
Posty: 38
Rejestracja: 22 kwie 2020, 11:28
Has thanked: 5 times
Been thanked: 30 times

Re: Too Many Bones (Josh J. Carlson, Adam Carlson)

Post autor: jurant91 »

Portal w innym wątku pisał że już tłumaczą inne dodatki do TMB, w tym te duże
ODPOWIEDZ